Tuesday, 23 September 2014

Imigrant wjechał do UK ukryty w podwoziu szkolnego autobusu. Uczniowie wstrząśnięci

Dyrekcja szkoły potępiła działalność służb granicznych po tym, jak nie wykryły one, że szkolnym autobusem podróżował na gapę nielegalny imigrant. Mężczyzna podczas całej podróży na odcinku 200 mil z Calias do Birmingham trzymała się podwozia samochodu.


Obecność 35-letniego Sudańczyka odkryto dopiero po przyjeździe na miejsce, kiedy, zdezorientowany, wytoczył się spod autobusu.


Dyrektor Perry Beeches Academy w Birmingham, Liam Nolan określił pracowników służb granicznych jako „niekompetentnych” i oskarżył ich o narażenie na szwank bezpieczeństwa jego uczniów.


Imigrant został natychmiast aresztowany. Obecnie znajduje się w rękach francuskiego wymiaru sprawiedliwości. Minister bezpieczeństwa – James Brokenshire, poinformował, że brytyjska policja ściśle współpracuje z władzami we Francji w celu zapewnienia efektywniejszej ochrony granicznej.


Nolan twierdzi, że szkolny autokar został zatrzymany poddany rutynowej kontroli granicznej. Celnicy nie byli jednak w stanie zlokalizować dodatkowego pasażera, który po przyjeździe do Birmingham, zdaniem Nolana, był w „okropnym” stanie: „Po prostu wytoczył się spod samochodu. Obecni na miejscu nauczyciele natychmiast udzielili mu pomocy i zawiadomili policję. Wielu z nas nie może przestać myśleć o tym człowieku, uczniowie również o niego pytają” – twierdzi Nolan.


W komentarzu do sytuacji, Brokenshire stwierdził: „Zapewnienie bezpieczeństwa na brytyjskich granicach jest obecnie naszym priorytetem. Rząd przeznaczył miliony funtów na cele modernizacji przejść granicznych w Calias i Coquells. W miarę jednak jak kontrola staje się ściślejsza, nielegalni imigranci podejmują coraz bardziej desperackie kroki w celu przedostania się na teren UK” – tłumaczy.


Tags: , ,


The post Imigrant wjechał do UK ukryty w podwoziu szkolnego autobusu. Uczniowie wstrząśnięci appeared first on Polish Express.


Powered by WPeMatico




http://ift.tt/eA8V8J

http://ift.tt/1mIkKej

No comments:

Post a Comment