czwartek, 19 września 2013

Zmierzch

Przed polskim sejmem stanął „pomnik” Tuska. Znany z zamiłowania do footballu premier trzyma piłkę, a na głowie ma czapkę, mającą nawiązywać do jego wizyty w Peru. „Ukochany panie premierze, Donaldzie drogi, słońce ty nasze, przepełnieni radością z rządów łaskawych, my, naród poddany, składamy ci szczere i radosne podziękowania. Niewysłowiona jest wdzięczność i niewypowiedziane uwielbienie nasze” – wykrzykiwali podczas happeningu związkowcy. A premier tradycyjnie: dowcipny. Pytany o komentarz do „pomnika”, powiedział: „Gdybym miał się w przyszłości Polakom, przynajmniej części rodaków, skojarzyć ze słońcem, a moi oponenci z deszczem, to jestem wygrany”. Czyżby?


Powered by WPeMatico





http://ifttt.com/images/no_image_card.png

http://nasze-uk.eu/?p=7712

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz